Kąpiel
czerwiec 13th, 2009
Drań wczoraj dobijał się w nocy do jej drzwi i dopadł ją w rano biurze. Dopóki się od niego nie uwolni, nie powierzy siebie nikomu i nie było istotne, co ona czuła do kogokolwiek. Rozpaczliwie pragnęła bliskości, czułości i ciepła, ale też nie chciała, by ktoś oglądał jej siniaki. Wstydziła się ich. Chciała, by ją ktoś otoczył opieką, bronił ją przed tamtym, ale też nie chciała nikogo absorbować swoimi kłopotami. Była młodą, zdrową kobietą o normalnych pragnieniach, dlatego uroniła już niejedną łzę tęsknoty. Zerknęła na wannę – tak, wody było już dość. Rozpięła stanik, zsunęła stringi i weszła do wanny. Temperatura wody była idealna. Gdy powoli zanurzała się w kąpieli, czuła, jak miękkie bąbelki pieszczą każdy zakątek jej ciała.
Ułożyła się wygodnie i wsłuchując się w muzykę sączyła wino. Potem głowę wygodnie ułożyła na zagłówku, zamknęła oczy i zaczęła marzyć. Starała się, by On nie miał konkretnej twarzy, sylwetki, głosu czy zapachu. Nie mogła pozwolić sobie na żadne konkrety, zbyt ciężkie byłoby widywać tą twarz na jawie…
- Kategoria: Dla niej
