Go to content Go to navigation Go to search

Palenie

czerwiec 16th, 2009

Staś pozostawał pod opieką ojca. Zgodziła się, aby Stefan zabrał chłopca, ponieważ od dłuższego czasu męczyła ją telefonami Zenobia – „tamta” babcia Stasia. Janina właśnie odebrała sms-a od Jadwigi. Przyjaciółka polecała jej uwadze nader ciekawe opowieści, które wynajdywała nie wiedzieć jakim cudem i w których potem zaczytywali się jej znajomi. Janina pomyślała, że zabierze się za czytanie za chwil kilka, tymczasem postanowiła zapalić. W zasadzie nie lubiła ani smaku, ani zapachu papierosów. Urzekał ją jednak rytuał palenia. Czasem paliła w chwilach dużego zdenerwowania, ponieważ nikotyna (lub inne substancje) nieco otumaniała – również nerwy. Zazwyczaj jednak siadywała wieczorami przed telewizorem z lampką wina i po prostu się zaciągała. Tak było kiedyś.

Aktualnie najmłodsza latorośl ograniczała jej zapędy do nałogów. Zaciągnęła się dwa razy. Wtem zadźwięczał domofon. „Czy kupi pani truskawki?” – przedrzeźniając bazarową przekupę spytała Eliza. „No tak” pomyślała Janina „nawet własna matka nie da mi chwili spokoju. Tylko jak szybko zlikwidować ten dym’’.