Go to content Go to navigation Go to search

Planowanie rodziny

czerwiec 12th, 2009

Potem poszło już błyskawicznie. Setki wysłanych wiadomości tekstowych czy połączeń telefonicznych. Bogdana żona idiotką nie była, więc w domu zaczęły się awantury. A skoro w domu było nieciekawie, Urszula otoczyła troską i zrozumieniem ciemiężonego przez żonę Bogdana. Pętla wokół jego szyi zaciskała się coraz mocniej. W końcu przyszedł moment, że zaciągnęła go do łóżka, zrealizowały z Agnieszką jego ukrywane przed niedobrą żoną fantazje. Był wniebowzięty i rozkochany. Oczywiście Urszula zdawała sobie sprawę z tego, że z miłością to niewiele ma wspólnego i że jak hormony przestaną działać, prawdopodobnie wróci skruszony do małżonki.

Dlatego musiała iść za ciosem. Kolejny punkt jej planu zależał od jej owulacji. Była płodną kobietą,  czego dowodem był pięcioletni Jaś, więc dobrze znała swój cykl. I po raz kolejny – od planów do czynów. Po trzech miesiącach od momentu, gdy ujrzała go po raz pierwszy, zaszła w ciążę. Jest genialna. To dziecko będzie kluczem, które otworzy jej drzwi dostatku. W końcu.